strona domowa
strona domowa
Ochotnicza Straż Pożarna w Jodłówce

Adres:

Jodłówka 217, 37-560 Pruchnik

e-mail:

Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.

KRS:

0000072497

REGON:

651542240

NIP:

792-20-32-041

Nr konta:

29 9096 0004 2003 0023 8360 0001

Nr ID:

16662

 

 

HISTORIA


Ochotnicza Straż Pożarna w Jodłówce powstała w 1892r. i od tego okresu czasu miejscowość ta posiada zorganizowaną ochronę przeciwpożarową, na której spoczywał i spoczywa główny ciężar walki z pożarami, udział w akcjach gaśniczych i pożarniczych, rozwiązywanie miejscowych problemów ochrony przeciwpożarowej.
Ochotnicza Straż Pożarna w Jodłówce powstała z potrzeby chwili bowiem w dawnym okresie czasu zabudowania gospodarskie były drewniane, łatwo palne, kryte słomą bądź gontem. Budynki mieszkalne nie posiadały komina. Domownicy strawę przygotowywali na tzw. dynarkach. Miejscowość bardzo często nawiedzana była klęskami pożarów, które na przestrzeni lat powodowały ogromne zniszczenia i nieodwracalne straty.
Ochotnicza Straż Pożarna w Jodłówce na początku swego powstania posiadała wprawdzie wykonane przez miejscowych rzemieślników prymitywne narzędzia do gaszenia ognia jak np.: żerdzie, drabiny, wiadra, ceber, sikawka ale brak zorganizowanej obsługi czynił je mało przydatne. Nic więc dziwnego, że do walki z pożarami zaczęto przywiązywać coraz większą uwagę By właściwie można było obsługiwać ręczną sikawkę strażacką potrzeba było nie lada siły ,dlatego też powierzano je strażakom sprawnym i mocnym fizycznie. Strumień wody z sikawki sięgał dość daleko. Z upływem lat sikawkę zamieniono na motopompę ręczną, którą obsługiwało już czterech strażaków również sprawnych i mocnych fizycznie. Na wyposażeniu jednostki w tym okresie czasu znajdowało się 6 szt. parcianego węża. Motopompa wraz z wężami parcianymi przechowywana była w szopie wybudowanej w czynie społecznym przez strażaków. Do pożaru przenoszono ją wraz z wężami parcianymi w rękach ,względnie przewożona była na drewnianym wozie ciągnionym przez samych strażaków bądź wyznaczoną parę koni.
W przypadku gdy nie było wyznaczonych koni zaprzęgano te konie jakie były” pod ręką”. Środki finansowe na utrzymanie jednostki gromadzone były przez samych strażaków z organizowanych zabaw publicznych względnie zbiórek jajek w okresie Wielkanocy.
Oprócz gaszenia pożarów i przysposabiania środków pieniężnych na utrzymanie jednostki strażacy rok rocznie pełnili warty przy Bożym Grobie w kościele parafialnym w okresie Świąt Wielkanocy oraz w okresie II wojny światowej pełnili warty nocne.
W przypadku gdy członek straży nie mógł pełnić w wyznaczonym terminie warty nocnej z uwagi np.: na swoją chorobę to wartę pełniła jego żona. Warty w kościele pełnione były w mundurach koloru kawowego oraz hełmach tzw. Czakach. Hełm posiadał grzebień koloru żółtego względnie białego. Grzebień świadczył o pełnionej funkcji w straży. W okresie tym była jedna drużyna strażacka licząca do 16 członków – drużyn młodzieżowych i kobiecych nie było. Warty nocne pełnione były w strojach cywilnych.
Z upływem lat oblicze Ochotniczej Straży Pożarnej w Jodłówce zmieniało się zarówno pod względem umundurowania, wyposażenia i stanu liczbowego. Nie zmieniały się natomiast strażackie serca wrażliwe na ludzkie nieszczęścia i zawsze otwarte do niesienia pomocy w sytuacjach zagrożenia życia, zdrowia czy mienia. Na podkreślenie zasługuje fakt, że w życiu jednostki najbardziej znamiennymi datami były:

1/ rok 1955 kiedy to motopompę ręczną zamieniono na motopompę spalinową. Pierwszym mechanikiem motopompy spalinowej był druh Karol Pieszko, a drugim Druh Mieczysław Kiwacki.

2/ rok 1963 – 1965 kiedy to budowano garaż na sprzęt p.pożarowy pod okiem ówczesnego Naczelnika OSP druha Stanisława Pieszki /który funkcję Naczelnika pełnił w latach 1955- 1979/

3/ rok 1985 -pozyskanie samochodu pożarniczego Żuk z Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Przemyślu /Komendantem Wojewódzkim PSP w Przemyślu w tym okresie był płk poż. mgr Stanislaw Lula, a Naczelnikiem OSP w Jodłówce – wysokiej rangi działacz społeczny druh Józef Haleicjo s.Marcina.
Samochód ten służył OSP w Jodłówce przez 17 lat bez większych awarii dzięki oddanemu kierowcy druhowi Józefowi Halejcio s. Stanisława. Dziś pełni swa służbę w Ochotniczej Straży Pożarnej w Rozborzu Długim.

4/ rok 1992 – uroczystość jubileuszowa z okazji 100–nej rocznicy istnienia OSP Jodłówka. W czasie tej uroczystości Druh Stanisław Zając – Prezes ZW ZOSP RP w Przemyślu w obecności licznie zebranych strażaków mieszkańców wsi Jodłówka i zaproszonych gości przekazał dla jednostki sztandar – symbol wartości nieprzemijających.

5/ na pamiątkę wielkiego jubileuszu roku 2000 rozpoczęto budowę Domu Strażaka, który poświecono i oddano do użytku 25 maja 2003r.Budynek to owoc pracy pracowników Urzędu Gminy, bezrobotnych zatrudnionych w ramach robót publicznych strażaków i sympatyków strażactwa pożarniczego.Na podkreślenie zasługuje fakt, że strażacy na tym obiekcie przepracowali w czynie społecznym 600 dni pod okiem swojego Naczelnika bez reszty oddanego tej budowie druha Stanisława Kucaba.

6/ rok 2001 poświęcenie i przekazanie samochodu STAR 266/obecnie kierowcą dbającym o jego pełną gotowość jest druh Andrzej Halejcio s. Stanisława/

7/ rok 2002 – poświecenie figury patrona strażaków św. Floriana ufundowanej przez ks. Prałata Kazimierza Wójcikowskiego – proboszcza miejscowej parafii.

To wszystko co osiągnięto przez lata na rzecz rozwoju jednostki to ogromna zasługa ludzi, których w tym artykule nie sposób wymienić, a którzy z pokolenia na pokolenie wiążą swoje ambicje z pracą społeczną.
Wszystkie wydarzenia dokumentowane są w kronice jednostki a to po to by ocalić od zapomnienia ludzi pracujących na rzecz OSP, wspólne działania na rzecz jednostki i wsi, wspólne uroczystości, wspólne przeżycia i dokonania.
Dzisiejsi członkowie OSP w Jodłówce w liczbie 33 członków czynnych są wierni starym tradycjom ale i równocześnie budują nowy system strażactwa pożarniczego w oparciu o sprawdzone strażackie ideały. W swych działaniach OSP Jodłówka stawia nie tylko na sprawy bojowe, ale również na poprawę warunków życia mieszkańców wsi, ochronę dziedzictwa kulturowego i przyrodniczego oraz jak już wspomniałem wcześniej tradycji. Społeczeństwo wsi Jodłówka przyzwyczaiło się do obecności OSP w życiu wsi do obecności członków OSP przy gaszeniu pożarów ,usuwaniu i likwidacji skutków klęsk żywiołowych, a także obchodach świąt narodowych i kościelnych, zawodach sportowo – pożarniczych i manewrach strażackich.
Dzisiejsi strażacy są nośnikiem postępu cywilizacyjnego, cechuje ich twórcza osobowość i szybkie podejmowanie decyzji. Choć czasy się zmieniły to dziś strażak nie może uczestniczyć w zdarzeniu za pomocą komputera czy internetu- musi brać udział w akcji bezpośrednio . Dlatego tak bardzo ważna jest sprawność fizyczna i psychiczna dobre wyszkolenie no i oczywiście bezinteresowność.
Granatowy mundur budzi zaufanie do człowieka, który go nosi i nie jest przypadkiem że strażacy cieszą się najwyższym zaufaniem społeczeństwa.



Stanisław Górski - Ziemia Pruchnicka 4/2003

 

  Wejscia: 1992